Lifestyle   »   Podróże   »   Ibiza: przepis na słodki eskapizm

Podróże

rss

Ibiza: przepis na słodki eskapizm

2017.08.01//  P. Potocki
Praca, dom, obowiązki, czasem w weekend ciekawa impreza. Terminy gonią, pogoda w kratkę, miasto przytłacza. Czujesz, że powinieneś wyjechać, żeby odpocząć i wyszumieć się. Potrzebujesz połączenia relaksu i słodkiego eskapizmu. Góry? Zbyt jednoznaczne. Poza tym pogoda niepewna. Polskie morze? Ograne i przeludnione! Moja recepta to wakacje na Ibizie!
Ibiza jest jak teledysk z szalonych lat 90. Plaża, słońce i nieustająca impreza miesza się tutaj z widokami cudownych, skąpo ubranych kobiet i smakiem fantazyjnych drinków z palemką. Wybierając się na urlop na trzecią co do wielkości wyspę archipelagu Balearów, nie nastawiaj się zatem na absolutną bezczynność. Chodzi przecież o totalne wyzwolenie, odrzucenie codziennych zahamowań, poluzowanie mentalnego krawata, a w efekcie absolutne oczyszczenie. Jedziesz, by posmakować życia i przekonać się, że ono czasem potrafi być słodkie. Taka właśnie jest Ibiza. To jest jej rola. Cudowne miejsce na wakacje. Każdy oczywiście ma swoje limity. Kiedy uznasz, że potrzeba ci odrobiny wyciszenia, zrelaksujesz się na leżaku, albo pójdziesz na spokojny spacer w uroczych okolicznościach przyrody. Takie rzeczy na Ibizie również są możliwe (wystarczy rzut oka na oferty biur podróży jak chociażby http://www.tui.pl/wypoczynek/hiszpania/ibiza).

Ibiza = Impreza

Ushuaïa Open Air Club - Ibiza

Zacznijmy jednak od obiecanej imprezy. Lądujemy w Ibiza Town, czyli w samej stolicy wyspy. Każdego roku przybywają tutaj setki tysięcy spragnionych rozrywki imprezowiczów z całego świata. Przekrój ludzki jest niesamowity. Wszyscy mają ten sam cel – oderwać się na chwilę od pracy w korpo, odpocząć od ciężkiej nauki na studiach, czy odsapnąć na moment od rodzinnych obowiązków. W stolicy działa kilkadziesiąt modnych klubów, które są celem codziennych pielgrzymek prawdziwych tłumów ludzi. Każdy z nich w swojej imprezowej rozpisce odnotowane ma takie nazwy jak: Privilege, Space, Es Paradis, Eden, Amnesia, Ushuaïa Open Air Club czy najsłynniejszy z nich — Pacha.

Tancerka w Ushuaïa Open Air Club

To w nich bije imprezowe serce wyspy. W tych tętniących życiem klubach spotkasz nie tylko rozentuzjazmowane, piękne kobiety, czy młodzieńców, ale też najlepszych światowych didżejów, posłuchasz dobrej muzyki, wytańczysz się za wszystkie czasy, a nawet obejrzysz ciekawe performance'y. Wejście do niektórych imprezowni nie należy do najtańszych, ale zapewniam, że taka inwestycja bardzo często warta jest poniesionych kosztów. Zabawa w klubach rozpoczyna się tutaj raczej późnym wieczorem, żeby nie powiedzieć głęboką nocą. Wakacyjny czas płynie na Ibizie nieco inaczej niż na północy Europy. Przede wszystkim, nocne szaleństwa należy odespać, zatem dzień zaczyna się nieco później. Dopiero po pokonaniu porannego zmęczenia, całodziennym plażingu i zwiedzaniu, kolacji i kilku beforowych drinkach, stajesz się człowiekiem w pełni przygotowanym na to, co w swojej ofercie ma dla ciebie noc. A zapewniam, że ma bardzo wiele.

Ach te plaże!

Plaża Cala de Sant Vicent - Ibiza

Skoro już wspomniałem o plażach, to warto napisać o nich parę słów. Skoro przybyłeś już na Ibizę, nie możesz podarować sobie skorzystania z luksusu kąpieli w pięknym, ciepłym Morzu Śródziemnym. Zwłaszcza że okoliczności ku temu są wręcz wymarzone! Specjaliści informują, że temperatura wody wokół wyspy jest większa od temperatury powietrza. Czy może być coś lepszego niż wejście do błękitnej, ciepłej wody? Komfort gwarantuje również piasek, który w tym rejonie jest wyjątkowo miękki i biały. Na pięćdziesięciu(!) tutejszych plażach funkcjonuje oczywiście szereg klimatycznych barów z piciem i jedzeniem, zatem masz pewność, że każde twoje pragnienie zostanie zaspokojone. Lojalnie ostrzegam jednak przez nadużywaniem alkoholu w słoneczne dni nad otwartą wodą. Wysokoprocentowe przyjemności lepiej zostawić sobie na długie wieczory. Do najpopularniejszych plaż na Ibizie należą: Puerto de Sam Miguel, Cala Bassa, Cala Comte, Platja d'en Bossa, Playa de Ses Salines, Cala Longa, Cala Tarida, Cala Llenya, Cala de Sant Vicent, czy Playa des Callet. Te ostatnią upodobali sobie przede wszystkim amatorzy nagiego relaksu.

Kiedy uznasz, że wystarczająco się już wyszalałeś na klubowych parkietach, a plaże nie mają już dla ciebie tajemnic, sprawdź, co ma ci do zaoferowania miejscowa przyroda. Północna część wyspy słynie z przepięknych gajów oliwnych, niepowtarzalnych pomarańczowych gleb i ekscytujących jaskiń. Wybierz jedną z krętych ścieżek, których jest bez liku na miejscowych klifach i sprawdź, co kryją w sobie pieczary Ibizy. Być może odnajdziesz legendarny skarb piratów? To nie żart! Jak podają historyczne źródła, kilkaset lat temu piraci uciekający przed ścigającymi ich flotyllami hiszpańskimi, holenderskimi, czy brytyjskimi, chronili się właśnie na Ibizie, w jej jaskiniach ukrywając swoje łupy. Każdego roku zbierają się tutaj entuzjaści historycznych poszukiwań, by sprawdzić, co pozostało po tych ekscytujących, choć niebezpiecznych czasach. Skoro piraci to może jeszcze... hipisi?


Co na Ibizie robią hipisi?

Wejście na Hippy Market na Ibizie

A jakże! Potrzeba ucieczki od skomercjalizowanego, opresyjnego świata przyciągała w latach sześćdziesiątych XX wieku na Ibizę wielu młodych ludzi, którzy właśnie tutaj chcieli zbudować swoją komunę, żyjąc zgodnie z pulsem natury w jednym z najpiękniejszych miejsc na Ziemi. Pamiątką po dzieciach kwiatach są kiermasze hippisów, które stały się jedną z wizytówek wyspy. W miasteczku Es Cana funkcjonuje Hippy Market, który powinien być obowiązkowym punktem twojej wycieczki. No i oczywiście, pamiętający czasy festiwalu w Woodstock, kultowy Las Dalias. Jeśli już tam trafisz bądź pewien, że wrócisz z jakimś ciekawym fantem. Stawiam na fantazyjny, kolorowy ciuch.

Punkty obowiązkowe - podsumowanie

Imprezy, plaże, targi to nie wszystko. Ibiza to przecież jeszcze zapierający dech w piersi rezerwat przyrody Ses Salines (Solne Ogrody), czy stare miasto z przepiękną katedrą, z której rozciąga się wspaniały widok na panoramę Eivissy. Nie wolno ci pominąć rejsu na malowniczą Formenterę! Ta wyspa to jedynie 82 km2 powierzchni, na której zobaczysz cudowne wydmy i posiadłości wiejskie jak z obrazka — z ogrodami kaktusowymi, winnicami i drzewami figowymi. Niezapomniane widoki. A zatem: zabawa, plażowanie, odrobina tajemnicy, pyszne jedzenie, wino i niepowtarzalna atmosfera. Czy potrzeba ci czegoś więcej, by oderwać się na chwilę od środkowoeuropejskiej codzienności? Moja recepta to Ibiza.
Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
MB&F Legacy Machine Split Escapement - zwiastun zegarków



Wpisz kod


Aby komentować pod stałym nickiem - lub zarejestruj.
Komentarze do:
Ibiza: przepis na słodki eskapizm
 / 
Komentarze do: Ibiza: przepis na słodki eskapizm
Zibi pisze:

Ma Ibizie byłem 3 razy i zawsze chętnie tam wracam. Wieczorem imprezy w dzień leniuchowanie i regeneracja. Mnóstwo fajnych ludzi z całego świata. Jednak jeżeli ktoś planuje tylko wypoczynek to lepiej wybrać sobie inną miejscówkę.

 / 
Komentarze do: Ibiza: przepis na słodki eskapizm
Piotr pisze:

Kiedyś Amnesia była the best ale teraz bezapelacyjnie najlepszym klubem na Ibizie jest Pacha W tym roku już nie ale na przyszłe wakacje planuję znowu Ibizę :)

Newsletter

Newsletter

W dziale Gry

  • Microsoft zapowiedział podczas targów E3, że w tym roku zagrany na konsoli Xbox One w gry z...

W dziale Sport

W dziale Kultura

W dziale High-Tech

W dziale Motoryzacja

W dziale Biznes, Finanse, Prawo

  • Patriotyzm często kojarzy się z wywieszaniem flagi i sięganiem po barwy narodowe. Tymczasem jego...

W dziale Extreme



Do góry  //  Lifestyle   »   Podróże   »   Ibiza: przepis na słodki eskapizm