Lifestyle   »   Kosmetyki   »   Kryzys męskości a wygląd - co ma jedno do drugiego?

Kosmetyki

rss

Kryzys męskości a wygląd - co ma jedno do drugiego?

2015.09.30//  D. Jędrzejewska
To nie żart, ale wciąż wydaje się, że przeciętny Polak za szczyt swojej męskości uznaje swój piwny brzuch. Mimo energicznie rozprzestrzeniającej się mody na zdrowe ciało i zdrowy tryb życia, knajpki z kebabami wciąż pękają w szwach. Nadal też na drogeryjnych regałach męskie kosmetyki do pielęgnacji zajmują znacznie mniej miejsca niż kobiece. Czyżby nie było potrzeby, by poszerzać ich ofertę? Na babskich spotkaniach da się usłyszeć utyskiwanie na mężczyzn – niby partnerów do rany przyłóż, ale jednak wciąż niereformowalnych. „Marcin generalnie nie lubi kosmetyków. Uważa, że kremy są „gejowskie””, „Tomek lubi chodzić tylko w jeansach. I to szerokich! Nie znosi rurek, mówi, że są dla bab” – dziewczyny naprawdę potrafią narzekać. Przysłuchując się ich dyskusji, można by pomyśleć, że współczesny Polak stabilnie trzyma się tego, co „męskie”. Czyżby? To dlaczego tak wiele mówi się ostatnio o kryzysie męskości?
Trzydziestolatek na bakier
Kryzys męskości a wygląd ? co ma jedno do drugiego?
Kryzys męskości a wygląd ? co ma jedno do drugiego?
Kryzys męskości a wygląd ? co ma jedno do drugiego?

Najbardziej przywiązani do dawnego modelu „męskości” wydają się współcześni trzydziestolatkowie i starsze pokolenia. Wychowani jeszcze w starym systemie szkolnym, bez internetu, blogów modowych i w dobie ograniczonej oferty sklepów i drogerii, nie zawsze potrafią dostosować się do galopujących na potęgę trendów. Dla wielu z nich najbardziej męskie wciąż wydaje się oglądanie meczów przy piwie z kolegami, a „męska higiena” to często tylko przemycie twarzy z rana. Tylko niektórzy potrafią się dostosować do współczesności, opanowanej przez falę wypielęgnowanej młodości i blogów prowadzonych przez „wychuchanych” dwudziestoparolatków. Która strona ma rację? Który mężczyzna jest bardziej „męski” – ten szorstki czy ten delikatny? Ten modny czy ten na bakier z modą?
A jednak kryzys męskości
Kryzys męskości a wygląd ? co ma jedno do drugiego?
Kryzys męskości a wygląd ? co ma jedno do drugiego?
Kryzys męskości a wygląd ? co ma jedno do drugiego?

Mnożące się tego typu wątpliwości są niezbitym dowodem na wcześniej wspomniany kryzys męskości. Współczesny facet w dobie przemian związanych z seksualnością, coraz mniej jednorodnego sposobu na życie, braku sztywnego modelu, który mógłby przekazać w genach mu ojciec-autorytet – czuje się nieco zagubiony. Bo uporczywe trzymanie się tego co „męskie” wbrew pozorom również jest czymś na kształt strategii obronnej i komunikatem pisanym grubą czcionką: „uwaga, nie jestem zniewieściały” lub ostrzej: „uwaga, nie jestem gejem”. Lumbersexualizm, moda na gęste brody i koszule w kratę, przybrała u nas nie tylko monstrualne rozmiary, ale poniekąd stała się również karykaturą samej siebie. Są wśród nas „drwale”, dla których „lumbersexualizm” jest ciekawym sposobem na modę, ale są też tacy – i ich jest większość – którzy „drwalami” zostają, ślepo podążając za modą, nie do końca potrafiąc się w niej odnaleźć. Stąd da się dostrzec na ulicach masę niewypielęgnowanych bród, odstających kłaków, nieporadnych prób skonstruowania wyglądu „indywidualisty-intelektualisty-twardziela”.
Kryzys męskości a wygląd ? co ma jedno do drugiego?
Kryzys męskości a wygląd ? co ma jedno do drugiego?
Kryzys męskości a wygląd ? co ma jedno do drugiego?

Spornoseksualizm, czyli swoiste połączenie sportu z porno, a więc pielęgnowanie ciała atlety i wystawianie go na publiczny zachwyt, także można uznać za coś na kształt desperackiego udowadniania swojego testosteronu. Prężenie mięśni pod nosem obserwatorów to jawny komunikat, prowokacja, prezentacja siebie jako samca – lepszego, silniejszego, superbohatera. Spójrzmy jednak na okładki czasopism z półnagimi, umięśnionymi typami „macho” przekornym okiem – prócz imponującej muskulatury, wydają się one zamiast męskie, kobiece – ze względu na pozy, które wcześniej kojarzyliśmy głównie z seksownymi modelkami, retusz, pudrowanie, rozbieranie się… czy to naprawdę tak bardzo „męskie”, jak zwykliśmy uważać?
Po której stronie barykady jesteś?
Kryzys męskości a wygląd ? co ma jedno do drugiego?
Kryzys męskości a wygląd ? co ma jedno do drugiego?
Kryzys męskości a wygląd ? co ma jedno do drugiego?

A więc ścierają się w mężczyźnie XXI wieku dwa stanowiska. Jedno z nich przypisuje szorstkie, niewypielęgnowane dłonie prawdziwej męskości, która żadnej pracy się nie boi, a po pracy cuchnie potem i smarem, bo ma do tego prawo. Drugie stanowisko reprezentują choćby autorzy poczytnych blogów modowych, gdzie współczesne trendy wałkuje się do granic możliwości, przez co każdy kolejny blog i każdy kolejny go prowadzący, mimo prób zachowania oryginalności, staje się klonem tego poprzedniego. Są panowie, którzy swój zarost, fryzurę poddają starannym zabiegom. Ci też nie wstydzą się zakupów i nie boją się chodzić do kosmetyczki. Po drugiej stronie lustra są natomiast ci, którzy skarpetki wciąż kupują na bazarze, a najpopularniejszym kosmetykiem, który używają, jest mydło.

Pytanie tylko: gdzie pośród tych dwóch, wyraźnie ścierających się stanowisk, jest miejsce dla faceta „normalnego”? Rozsądnego? Takiego, któremu znalezienie złotego środka nie sprawia problemu?
Nowy film z video.banzaj.pl więcej »
TAG Heuer Link Men Calibre 5 - recenzja zegarka



Wpisz kod


Aby komentować pod stałym nickiem - lub zarejestruj.
Komentarze do:
Kryzys męskości a wygląd - co ma jedno do drugiego?

Newsletter

Newsletter

W dziale Extreme

W dziale Sport

W dziale Gry

  • Capcom zapowiedział specjalny zestaw Street Fighter 30th Anniversary Collection. Wydanie to...

W dziale Motoryzacja

W dziale Kultura

W dziale High-Tech

W dziale Biznes, Finanse, Prawo

  • Patriotyzm często kojarzy się z wywieszaniem flagi i sięganiem po barwy narodowe. Tymczasem jego...


Do góry  //  Lifestyle   »   Kosmetyki   »   Kryzys męskości a wygląd - co ma jedno do drugiego?